"Wiejskie gryzmołki pana Pierdziołki - powtarzanki i śpiewanki"

Zrecenzować tę książkę to nie lada wyzwanie. Szczerze mówiąc podchodziłam do tego zadnia jak do jeża i nie bardzo wiedziałam jak to zrobić?

Aleksandra Charęzińska

Książka zawiera różne wierszyki, powiedzonka, przyśpiewki ludowe – ponieważ pan Pierdziołka wyprowadził się na wieś. I tu jest pies pogrzebany, bo niektóre wierszyki są fajne, a niektóre są być może śmieszne, ale mi jako rodzicowi świeżo upieczonej trzylatki byłoby nie w smak gdyby moja słodka córcia powtarzała takie wierszyki: zwłaszcza u babci na imieninach.

Poznałam dokończenie jednego z ulubionych  powiedzonek mojego taty „ … idą sobie, po wsi idą, jeden z pałą , drugi z dzidą, a ten trzeci nago leci, reszta bajki nie dla dzieci…”. I generalnie spora część wierszyków jest w takim tonie. Do tego bardzo śmieszne i sugestywne obrazki,  ilustrujące teksty.

Nie potrafię się jednoznacznie odnieść do tej publikacji. Pamiętam, że jako dziecku bardzo mi się podobały lekko obleśne wierszyki i piosenki, których uczyliśmy się od starszych kolegów i koleżanek na koloniach. Pamiętam oburzenie mojej babci, kiedy pochwaliłam się swoimi umiejętnościami. Z drugiej strony nie chciałabym, żeby moja córka je poznała (przynajmniej zbyt wcześnie.

Tak więc, nie jestem w stanie doradzić ani odradzić. Najlepiej przekonać się samemu.

 

 

Wybrane dla Ciebie