Zdrowy maluch

Spirulina dla dzieci i kobiet w ciąży

Spirulina cieszy się obecnie rosnącą popularnością i zaliczana jest do superfoods, czyli pokarmów o szczególnych wartościach i właściwościach. Jest ona bogatym źródłem aminokwasów, mikro- i makroelementów oraz zawiera fikocyjaninę – barwnik, któremu przypisuje się właściwości lecznicze.

 

Co to jest?

Spirulina to popularnie używane określenie dla sinicy z gatunku Arthrospira. Ta niepozorna sinica cieszy się obecnie rosnącą popularnością i zaliczana jest do superfoods, czyli pokarmów o szczególnych wartościach i właściwościach. Jest ona bogatym źródłem aminokwasów, mikro- i makroelementów oraz zawiera fikocyjaninę – barwnik, któremu przypisuje się właściwości lecznicze. Za sprawą fikocyjaniny spirulina potencjalnie ma właściwości przeciwzapalne, antyoksydacyjne, przeciwalergiczne, a nawet przeciwnowotworowe. Napisałam „potencjalnie" gdyż, jak to bywa z nowinkami w świecie medycznym, jej sława znacznie wyprzedza obecny stan wiedzy. Badania nad działaniem spiruliny wciąż trwają, ale większość z nich wciąż jest na etapie testów laboratoryjnych bądź badań na zwierzętach. Do pełnej wiedzy na temat jej wpływu na człowieka brakuje nam jeszcze wielu lat. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ chcę przyjrzeć się jej stosowaniu u dzieci i kobiet w ciąży.

 

Czy można i warto stosować spirulinę u dzieci i kobiet w ciąży?

Na stronach sprzedawców lub entuzjastów superfoods często znajdziecie odpowiedzi „ależ oczywiście, że tak! Jest w pełni bezpieczna". Nie mam w zwyczaju wierzyć na słowo anonimowym autorom w internecie, więc postanowiłam sprawdzić, co na ten temat sądzą naukowcy, którzy zajmują się badaniem spiruliny. Sprawa okazuje się nieoczywista z kilku względów.

Po pierwsze, mało jest badań na temat bezpieczeństwa i skuteczności spiruliny u ludzi. Jak łatwo się domyślić, kobiety w ciąży i małe dzieci, to grupy na tyle wrażliwe, że badania na nich odbywają się na samym końcu, gdy preparat jest już dobrze znany. Zapewne dlatego właśnie nie udało mi się znaleźć ani jednego badania, dotyczącego bezpieczeństwa stosowania spiruliny w tej grupie. Na jakiej podstawie więc ktoś bierze na siebie odpowiedzialność i stwierdza, że jest bezpieczna? Trudno powiedzieć, ale ja bym nie wysuwała tak daleko idących wniosków. Sama czysta spirulina faktycznie zdaje się mieć mało działań niepożądanych i dobry profil bezpieczeństwa, jednak należy pamiętać, że ciąża jest specyficznym czasem, kiedy mały człowiek w łonie matki budowany jest od podstaw i ciężko porównywać ten stan do zdrowego dorosłego człowieka. Często zagrożeniem może okazać się coś, co dorosłemu człowiekowi nie wyrządziłoby krzywdy. Do tej pory brak negatywnego działania na płód został udowodniony tylko w jednym badaniu przeprowadzonym na szczurach. Czy jest to dla Was wystarczający dowód bezpieczeństwa, musicie odpowiedzieć sobie sami.

Co się tyczy badań przeprowadzonych na dzieciach, to również nie znalazłam zbyt wielu informacji. Było badanie na niedożywionych dzieciach z Burkina-Faso, u których sprawdzano, czy spirulina poprawi stan ich odżywienia. Podawano im dawkę 5 g dziennie przez 90 dni i ... nie zaobserwowano oczekiwanych efektów. Stan ich odżywienia nie różnił się od dzieci z próby kontrolnej. Drugie badanie dotyczyło dzieci z Senegalu. Tym razem chodziło o zbadanie wpływu spiruliny na ich wyniki w nauce. Efekty były nieco bardziej obiecujące, gdyż faktycznie średnia ocen u dzieci w wieku szkolnym podniosła się w porównaniu z poprzednim trymestrem. Na ile to faktycznie była zasługa spiruliny można jednak dyskutować.

Wróćmy zatem do samego bezpieczeństwa spiruliny. Czy to, że czysta spirulina ma mało działań niepożądanych sprawia że jest bezpieczna? Niestety nie. Wynika to ze specyfiki tej sinicy i jej suplementów. Zainteresowanych tematem odsyłam do artykułu na moim blogu pt. "Ciemna strona spiruliny", gdzie bardziej zagłębiam się w wyniki badań suplementów ze spiruliną. W skrócie, ze zwróceniem uwagi na ciężarne i dzieci, sprawa wygląda tak:

- metale ciężkie

Kto co nieco czytał o właściwościach spiruliny, zapewne zdziwi się, że ostrzegam przed nią w tym kontekście. Przecież wiele matek sięga po nią właśnie, aby odtruć dziecko z metali zawartych np. w szczepionkach. Jest jedno „ale" – spirulina bardzo dobrze wiąże metale ciężkie ze swojego otoczenia (dlatego wykorzystywana jest do oczyszczania wód), a bywa hodowana bądź pozyskiwana z naturalnych zbiorników. Zażywając taką spirulinę, dostarczamy organizmowi dużych ilości metali ciężkich, zamiast go z nich oczyszczać. Jaki to będzie miało wpływ na rozwijający się płód czy małe dziecko? Chyba nie muszę pisać.

- czystość biologiczna

Mało który preparat zawiera 100% spiruliny. Należy liczyć się z tym, że prawdopodobnie poza spiruliną będziemy zjadać również kilka innych gatunków sinic. Jeśli będziemy mieć pecha i trafimy na kiepski preparat, to również tych toksycznych. Gdy więc dziecko uskarża się na mdłości, bóle mięśni, czy dostaje wysypki po stosowaniu spiruliny, niekoniecznie będzie to oznaczało, że organizm się oczyszcza...

- czystość mikrobiologiczna

Wszystkie przebadane suplementy zawierały bakterie, część z nich należała do rodzajów chorobotwórczych. Zanieczyszczenie to wynika ze specyfiki hodowli – wilgotne, ciepłe środowisko, bogate w biomasę, to idealna pożywka dla bakterii, a suplementy diety produkowane w ten sposób nie podlegają szczegółowym badaniom. Typy bakterii znajdowane w suplementach pokrywały się w dużej części z tymi specyficznymi dla okolicznych ścieków. Tak więc znowu – wymioty, biegunka, ból brzucha po spirulinie? Niech Wam się zaświeci czerwona lampka.

Jeśli temat Was zainteresował i jesteście ciekawi wyników badań, do których dotarłam, zapraszam do odwiedzenia Apteki małego człowieka.

Autor http://aptekamalegoczlowieka.blogspot.com/ Farmaceutka, mama dwójki rozrabiaków. Autorka bloga skierowanego do rodziców, kobiet w ciąży i matek karmiących, w którym, wykorzystując swoje doświadczenie zawodowe i prywatne, radzi jak bezpiecznie stosować leki i suplementy oraz walczyć z częstymi dolegliwościami u dzieci.
Podoba Ci się ten artykuł? Dołącz do społeczności rodziców i bądź na bieżąco!
Używamy plików cookies (ang.ciasteczka), by ułatwić korzystanie z serwisu tatento.pl i miejscaprzyjaznedzieciom.pl. Jeśli nie życzysz sobie, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
akceptuję