Wykarmiłam syna piersią nie mając pokarmu
Wykarmiłam syna, bo miałam pokarm. Na tym mógłby skończyć się ten artykuł i niepotrzebny byłby szokujący tytuł rodem z plotkarskiego portalu. :) Niestety po urodzeniu Młodego, to zdanie padało tyle razy, że prawie w nie uwierzyłam… „Nic z tego”, „nie ma szans”, „nie wykarmi go pani”… Takie komunikaty słyszałam od położnych w szpitalu, od pediatry po pierwszej wizycie w przychodni… Na szczęście mój upór był silniejszy, niż dobre rady personelu medycznego. Jak w takim razie dokonałam tego „cudu”?
A. Śmieszek-Raducha (Redakcja Tatento.pl)