Powrót do szkoły bez presji. Jak pomóc dziecku spokojnie wejść w nowy rok
Jeszcze kilka dni temu poranki mogły zaczynać się bez budzika, a wieczory kończyły się wtedy, kiedy naprawdę przychodziła senność. Teraz przy drzwiach stoi plecak, na biurku pojawiają się zeszyty, a w rozmowach coraz częściej wraca jedno zdanie: "zaraz szkoła". Dla jednych dzieci to dobra wiadomość. Tęskniły za kolegami, swoją ławką, nauczycielką, znajomym rytmem dnia. Inne na samą myśl o wrześniu milkną, robią się drażliwe albo mówią po prostu: "Nie chce mi się". I jedno, i drugie jest w porządku. Dziecko nie musi cieszyć się z powrotu do szkoły, żeby dobrze rozpocząć nowy rok. Nie musi też od razu wiedzieć, czego się boi ani umieć o tym opowiedzieć. Czasem wystarczy, że obok niego jest dorosły, który nie spieszy się z pocieszaniem i nie próbuje natychmiast zamienić niepokoju w entuzjazm.
Redakcja Tatento