Sztuczki ze Sztuką

Trzy czte ry – niezwykły magazyn dla dzieci

Na rynku pojawił się nowy magazyn dla dzieci: "trzy czte ry". Ma świetne ilustracje, jest na wysokim poziomie artystycznym, spodoba się przedszkolakom... i nie tylko.

 

Właśnie ukazał się pierwszy numer całkiem nowego kwartalnika dla małych czytelników „trzy czte ry” i całkowicie mnie zachwycił. Przyzwyczailiśmy się już do pięknie wydanych książek dla dzieci z ilustracjami na wysokim poziomie artystycznym, ale jeśli chodzi o magazyny, nie ma aż tak dużego wyboru. Za "trzy czte ry" stoją świetni twórcy, całość stoi na wysokim poziomie: zarówno projekt, jak i wykonanie (papier jest dobrej jakości). Magazyn ma piękne ilustracje, bez kiczu i kolorystycznej brzydoty. No i nie jest przeładowany treścią.

               

Jeśli chodzi o literaturę dla dzieci, bardzo cenię tę, która nie ma na celu uczenia czegokolwiek, ale ma dać dziecku po prostu radość. Nie przychodzę ani uczyć dzieci, ani też ich bawić. Przychodzę śpiewać z nimi – to cytat Marii Konopnickiej, która zmieniła oblicze polskiej literatury dla dzieci, kiedy z perspektywy „nauczyciela”, dorosły przeniósł się na miejsce towarzysza. Ten cytat przypomniał mi się, kiedy zobaczyłam pierwszy numer magazynu: bo treść jest nieoczywista i naprawdę pobudza wyobraźnię. To jest po prostu dobre!

 

Z informacji prasowej:

W pierwszym numerze zaprzyjaźnimy się z kometami, zorzami i wulkanami. Zapraszamy na wycieczkę do samych gwiazd. W naszej podróży będą towarzyszyć świetni Polscy twórcy dla dzieci: Agata Królak, Maria Dek, Daria Solak, Ola Niepsuj, Weronika Lipniewska, Katarzyna Bogucka, Magda Jurek, Zofia Dzierżawska, Maria Ines Gul, Karol Banach, Paweł Mildner oraz Agata Napiórska, Hela Holcman, Mateusz Wysocki, Justyna Kociszeska, Ewa Solarz.

30 września (sobota) 2017 odbędzie się premiera magazynu w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie.

„Trzy czte ry. Magazyn dla dzieci w każdym wieku”, nr 1/2017, Wulkany, zorze i komety.

 

    

 

Autor Pisze o rodzicielstwie bliskości, życiu w przyjaźni z dzieckiem i ze sobą. Dużo czyta (skończyła polonistykę, nie skończyła filozofii. I kilku innych rzeczy też.) Żona Bartka, mama Kociełły.
Podoba Ci się ten artykuł? Dołącz do społeczności rodziców i bądź na bieżąco!
Używamy plików cookies (ang.ciasteczka), by ułatwić korzystanie z serwisu tatento.pl i miejscaprzyjaznedzieciom.pl. Jeśli nie życzysz sobie, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
akceptuję