Jak nie rozniosłem szkoły rodzenia
Tak mniej więcej pod koniec ciąży Asi doszliśmy do wniosku, że może jednak warto ogarnąć szkołę rodzenia. Mimo tego, że wcześniej byliśmy sceptyczni. No… wypadałoby, bo ósmy miesiąc ciąży. Dodatkowo chcieliśmy poznać lepiej szpital, w którym planowaliśmy rodzić (to był główny powód). Plany ze szpitalem dały łeb, ale dowiedzieliśmy się sporo. Po kolei.
B. Raducha (Redakcja Tatento.pl)