Zdrowy maluch

Felinoterapia - w czym pomaga kontakt z kotem?

O tym, że towarzystwo kotów wpływa na człowieka pozytywnie nie trzeba chyba przekonywać żadnego miłośnika i opiekuna tych zwierząt. Zwierzęta te zdają się również mieć zbawienny wpływ na zdrowie fizyczne człowieka. Istnieją np. naukowe dowody, że głaskanie kotów obniża ciśnienie krwi. Nic tak nie poprawia samopoczucia, nie odpręża po ciężkim dniu, jak mruczący przyjaciel leżący na naszych kolanach. Dla wielu starszych osób futrzak jest jedynym przyjacielem, który nadaje sens ich życiu. Z kolei dzieci opiekując się kotem, uczą się miłości, tolerancji i odpowiedzialności.

Historia felinoterapii

Łacińskie słowo „felis” oznacza kota, natomiast pochodzące z greki słowo „therapeia” leczenie, opiekę, zatem określenie „felinoterapia” to po prostu leczenie przy pomocy kotów. Felinoterapia narodziła się w Brazylii. Był to pierwszy kraj, w którym koty na stałe zagościły w pewnym szpitali psychiatrycznym i brały udział w leczeniu jego pacjentów. Później futrzaki zaczęły pojawiać się w domach opieki społecznej, hospicjach, a nawet w więzieniach.

Z czasem felinoterapia zyskała popularność w wielu innych krajach. Znajduje ona szerokie zastosowanie np. w USA, w Wielkiej Brytanii lub w Szwecji. Niestety, w naszym kraju leczenie kotem nadal znajduje się w powijakach. Dyrektorzy polskich ośrodków społecznych, szpitali i innych zdecydowanie się jej opierają.

Być może, że górę bierze przekonanie, iż obecność kota w miejscu, w którym leczy się ludzi jest sprzeczna z zasadami higieny. A może wynika to z ogólnego podejścia do kotów, które nadal mają wśród nas wielu wrogów. Znacznie większą popularnością cieszy się dogoterapia (leczenie przy pomocy psów) lub hipoterapia (zajęcia z udziałem koni).

Prawda jest taka, że czysty, zadbany i znajdujący się pod stałą opieką lekarza weterynarii kot w niczym nie zagraża zdrowiu pacjentów. Szczególnie, gdy futrzak nie jest kotem wychodzącym, czyli nie jest wypuszczany na dwór. Wręcz przeciwnie, może bardzo pomóc w powrocie do zdrowia.

 

Wpływ kotów na zdrowie psychiczne człowieka

Pozytywny wpływ kotów na ludzką duszę jest nie do przecenienia. Już samo głaskanie kota działa terapeutycznie. Dotyk odgrywa w naszym życiu ogromną rolę i bardzo go potrzebujemy. Zwłaszcza dotykanie włosów ma wielkie znaczenie, choć zarezerwowane jest dla najbliższych. Lubimy być głaskani po włosach i lubimy głaskać po włosach innych. Kocie futro idealnie się do tego nadaje, ponieważ jest delikatne, miękkie i puszyste. Tak intymne  relacje ze zwierzęciem jest substytutem kontaktów z innymi ludźmi nie tylko dla osób samotnych.

Koty są delikatne, subtelne, wyjątkowo cierpliwe. Wbrew obiegowym opiniom, nie kochają nas tylko za to, że dajemy im jedzenie. Ofiarowują swoją przyjaźń, niewiele żądając w zamian. Łatwiej nam jest się zwierzyć kotu niż innemu człowiekowi, ponieważ zwierzak wysłucha nas cierpliwie, nie będzie nas oceniał i prawił kazań oraz nie zdradzi naszych najgłębszych tajemnic. Dlatego tak bardzo futrzaki są pomocne w terapii osób autystycznych i po traumatycznych przeżyciach, takich jak przemoc, gwałt i molestowanie seksualne. Pomagają im się otworzyć i ponownie nabrać zaufania do świata i ludzi.

Żadne inne chyba zwierzę nie potrafi rozbawić nas, tak jak kot. Ich zabawy i zachowanie może wywołać uśmiech na twarzy nawet u najbardziej nieszczęśliwego człowieka. A jak wiadomo, śmiech jest najlepszym lekarstwem. Dzięki niemu łatwiej możemy znieść ból i choć na chwilę zapomnieć o chorobie, a nawet o zbliżającej się śmierci. Z tego powodu obecność kotów w szpitalach i hospicjach jest jak najbardziej wskazana.

 

Wpływ kotów na zdrowie fizyczne człowieka

Lecząc nasze dusze, koty pośrednio leczą również choroby naszych ciał. Stan psychiczny ma bowiem ogromny, choć jeszcze nie do końca zbadany, wpływ na zdrowie fizyczne. Nie ma nic gorszego, gdy tracimy w chorobie wolę życia. Futrzaki potrafią nam tę utraconą wolę przywrócić.

Wydaje się również, że nasi mruczący przyjaciele mogą bezpośrednio pomagać naszym organizmom pokonać chorobę, czyli dosłownie nas leczą. Wielu właścicieli kotów może potwierdzić to, że lubią się one układać na chorych częściach naszego ciała. Jeśli bolą nas nogi, na nich właśnie kładzie się nasz mruczący przyjaciel, gdy mamy problemy z gardłem, możemy być pewni, że nasza szyja stanie się ulubionym miejscem wypoczynku futrzaka.

Istnieją doniesienia, że koty wyleczyły w ten sposób z reumatyzmu, a nawet z raka. Oficjalna medycyna podchodzi jednak do podobnych przypadków ostrożnie, raczej unikając ich potwierdzenia. Ten aspekt leczniczego działania kotów wymaga jeszcze sporo naukowych badań, które być może potwierdzą, to co medycyna ludowa głosi od zawsze.

 

Czy każdy kot może być terapeutą?

Choć każdy kot może mieć pozytywne na nas działanie, wystarczy po prostu go pokochać i przygarnąć pod swój dach, to jednak nie każdy może zostać „zawodowych terapeutą”. By móc ze swym opiekunem odwiedzać szpitale, ośrodki opieki społecznej czy hospicja zwierzak musi posiadać pewne predyspozycje.

Przede wszystkim futrzak nie może bać się ludzi oraz nowych miejsc. Wręcz odwrotnie -  powinien chętnie podróżować, a kontakt z obcymi powinien sprawiać mu przyjemność. Wszak podczas swojej „pracy” będzie często dotykany, głaskany i brany na ręce. Dotyczy to zwłaszcza kotów pracujących z małymi dziećmi, które nie zawsze są delikatne w obchodzeniu ze zwierzętami.

Każdy koci terapeuta sam powinien być zdrowy. Musi znajdować się pod stałą opieką weterynarza i zawsze mieć aktualne szczepienia, w tym szczepienia przeciwko wściekliźnie.

 

Czy w stosowaniu felinoterapii istnieją jakieś przeciwwskazania?

W zajęciach z kotami może brać udział każdy. Jedynymi przeciwwskazaniami są: alergia na te zwierzęta oraz paniczny strach przed nimi.

 

Autor Dziennikarz serwisu Kakadu.pl. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od kilkunastu lat zajmuje się hodowlą kotów rosyjskich niebieskich.
Podoba Ci się ten artykuł? Dołącz do społeczności rodziców i bądź na bieżąco!
Używamy plików cookies (ang.ciasteczka), by ułatwić korzystanie z serwisu tatento.pl i miejscaprzyjaznedzieciom.pl. Jeśli nie życzysz sobie, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
akceptuję