Małe dziecko

Nie rozpieszczasz - regulujesz. Czyli co naprawdę dzieje się w mózgu dziecka, gdy je przytulasz

Czy częste przytulanie, noszenie i reagowanie na płacz naprawdę „rozpieszcza” dziecko? Wielu rodziców wciąż słyszy, że nadmierna bliskość osłabia samodzielność i sprawia, że dziecko „przyzwyczaja się” do obecności dorosłego. Tymczasem współczesna psychologia rozwojowa i neurobiologia pokazują coś dokładnie odwrotnego: bliskość jest kluczowym mechanizmem regulującym niedojrzały układ nerwowy dziecka.

Małe dziecko nie potrafi się uspokoić samo

Jednym z najczęstszych nieporozumień w wychowaniu jest przekonanie, że dziecko powinno „nauczyć się” samodzielnie radzić sobie z emocjami już we wczesnym dzieciństwie. Problem w tym, że z biologicznego punktu widzenia nie jest to możliwe.

Układ nerwowy małego dziecka:

  • bardzo szybko reaguje na stres,
  • łatwo ulega przeciążeniu,
  • ma ograniczoną zdolność do samoregulacji.

Struktury mózgu odpowiedzialne za kontrolę emocji i impulsów dojrzewają przez wiele lat. Dlatego dziecko potrzebuje dorosłego jako zewnętrznego regulatora, który pomoże mu wrócić do równowagi.

Czym naprawdę jest regulacja emocji

Regulacja emocji nie polega na „zatrzymaniu” płaczu ani na odwracaniu uwagi za wszelką cenę. To proces, w którym dziecko — dzięki obecności dorosłego — stopniowo uczy się, że silne emocje:

  • są możliwe do przeżycia,
  • nie niszczą relacji,
  • mogą się uspokoić.

We wczesnym dzieciństwie regulacja odbywa się zawsze w relacji. Dopiero później staje się umiejętnością wewnętrzną.

Co dzieje się w mózgu dziecka, gdy je przytulasz

Kontakt fizyczny, spokojny głos i bliskość ciała dorosłego uruchamiają w organizmie dziecka konkretne procesy biologiczne:

  • obniża się poziom pobudzenia,
  • stabilizuje się rytm serca i oddechu,
  • układ nerwowy przechodzi z trybu alarmowego w tryb bezpieczeństwa.

Nie jest to kwestia „stylu wychowania”, ale reakcji fizjologicznych, które mózg dziecka rozpoznaje jako kojące.

Co mówi nauka: regulacja w relacji

Jednym z najbardziej znanych badaczy tego obszaru jest Allan Schore — neurobiolog i psycholog, który od lat bada rozwój mózgu w kontekście relacji wczesnodziecięcej.

W swoich pracach Schore pokazuje, że:

  • niemowlęcy układ nerwowy rozwija się w bezpośredniej interakcji z opiekunem,
  • to dorosły „reguluje” pobudzenie dziecka poprzez ton głosu, mimikę i dotyk,
  • powtarzające się doświadczenia kojenia tworzą fundament późniejszej zdolności do samoregulacji.

W uproszczeniu: dziecko uczy się uspokajać, będąc uspokajane.

Dlaczego to nie jest rozpieszczanie

Rozpieszczanie zakłada, że dziecko:

  • działa intencjonalnie,
  • manipuluje zachowaniem dorosłego,
  • „wymusza” reakcję.

Tymczasem małe dzieci nie mają jeszcze zdolności planowania ani kontroli emocji, które byłyby do tego potrzebne. Ich reakcje są impulsywne i wynikają z aktualnego stanu układu nerwowego.

Bliskość nie wzmacnia zależności, lecz buduje poczucie bezpieczeństwa, które jest bazą dla samodzielności.

Dlaczego dzieci „wyrastają” z potrzeby ciągłej bliskości

Rodzice często zauważają, że z czasem dziecko:

  • samo schodzi z kolan,
  • krócej potrzebuje przytulenia,
  • chętniej eksploruje świat.

To nie efekt „hartowania”. To naturalny skutek dojrzewania układu nerwowego. Dziecko, które było regulowane w relacji, internalizuje ten proces i zaczyna korzystać z niego samodzielnie.

Co z tego wynika dla rodzica?

Jeśli Twoje dziecko:

  • często domaga się bliskości,
  • uspokaja się dopiero na rękach,
  • szuka kontaktu fizycznego w trudnych chwilach,

to nie jest sygnał problemu wychowawczego lecz informacja, że jego układ nerwowy właśnie tego potrzebuje.

Reagując bliskością, nie robisz dziecku krzywdy.
Pomagasz mu zbudować fundament, na którym w przyszłości oprze się jego samodzielność emocjonalna.

 

Źródło:
Allan N. Schore, Affect Regulation and the Origin of the Self, 1994; oraz późniejsze publikacje z zakresu neurobiologii przywiązania.

 

Autor
Podoba Ci się ten artykuł? Dołącz do społeczności rodziców i bądź na bieżąco!
Używamy plików cookies (ang.ciasteczka), by ułatwić korzystanie z serwisu tatento.pl i miejscaprzyjaznedzieciom.pl. Jeśli nie życzysz sobie, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
akceptuję