Eko ciało

„Jesteśmy głośną rodziną” - wywiad z Anitą Bachowską

Blogów kosmetycznych w internecie jest wiele, ale ten jest inny niż wszystkie. Anita Bachowska, czyli autorka bloga Srokao pomaga rodzicom odnaleźć się w zawiłym świecie kosmetyków dla dzieci: przede wszystkim analizuje składy specyfików, nie tylko tych dla maluchów ale też kobiet w ciąży. My zapytaliśmy Anitę, co sądzi o wyborach kosmetycznych konsumentów, jak radzi sobie z ogromem pracy i jak wygląda jej patent na wychowanie :).

Asia Śmieszek-Raducha (Tatento.pl) Pewnie to pytanie padało często – ale skąd pomysł na bloga o takiej tematyce?

Anita Bachowska (Srokao.pl) Pomysłu na taki blog nigdy nie było. Początkowo miał to być pamiętnik o mojej ciąży i dziecku. Siłą rzeczy zainteresowałam się na początek kosmetykami dla kobiet w ciąży i to, co zobaczyłam w składach trochę mnie przeraziło. Kiedy uświadomiłam sobie, co znajduje się na półkach z napisem „dla dzieci”, postanowiłam włączyć do bloga cykl o kosmetykach.

Masz ogromną ilość czytelników, jesteś chyba największym autorytetem blogosfery w tej dziedzinie. Jak to się stało? :) Czy spodziewałaś się takiej popularności?

Nie wiem czy mam ogromną ilość czytelników, nie mam porównania. Na to, jak wygląda mój blog i kto go czyta pracuję od ponad sześciu lat. I jest to praca na pełen etat i po godzinach. Jak do tej pory byłam jedyną osobą, która zajmowała się tematyką kosmetyków dla dzieci i tych dedykowanych kobietom w ciąży, więc chyba czytelnicy nie mieli wyboru :). Poza tym na blogu nie polecam niczego, czego nie używam sama, czego nie wypróbowałam i nie sprawdziłam. Analizując składy też kieruję się zasadą, czy użyłabym danej rzeczy czy nie.

Jak czujesz się z tym, że dla wielu osób jesteś autorytetem – istnieje ogromna ilość mam, która decydując się np. na nowy kosmetyk dla dziecka, najpierw sprawdza skład u Ciebie (sama do nich należę :))

Nie czuję się z tym dobrze. Nie uważam się za autorytet i nigdy za taki nie chciałam być uważana. Zdaję sobie sprawę z tego, że ogromna ilość produktów na rynku potrafi przytłoczyć i sprawić, że nie wiadomo co kupić. Mój blog w jakiś sposób pomaga w podjęciu decyzji.

A skąd u Ciebie tak obszerna wiedza dotycząca tematów okołochemicznych?

Z wykształcenia jestem chemikiem. Moje wykształcenie nie ma jednak wiele wspólnego z wiedzą, jaką posiadam. Pozwoliło i pozwala mi na lepsze zrozumienie wielu zjawisk, na interpretacje wyników badań itp..., ale informacje o składnikach kosmetycznych i ich działaniu jak to się pięknie mówi zdobyłam i zdobywam sama. Nie jest to wiedza tajemna czy niedostępna, badania są powszechnie udostępniane.

Czy sądzisz, że świadomość rodziców dotycząca kosmetyków wzrasta? Czy wciąż reklamy wygrywają i kupujemy bezrefleksyjnie?

Bardzo chciałabym powiedzieć że wzrasta – byłoby to wielce krzepiące. Niestety, moim zdaniem, reklama i znaczki znanych instytucji wciąż rządzą naszymi wyborami zakupowymi.

Czy w takim razie możesz wymienić jakieś najpopularniejsze i najbardziej szkodliwe „mity kosmetyczne”?

Aktualny i na czasie, czyli że kremy z filtrem blokują całkowicie promieniowanie i przez to nie dochodzi do syntezy witaminy D. Drugi – równie popularny, że olej z pestek malin może zastąpić filtry przeciwsłoneczne.

Twój blog jest bardzo merytoryczny, regularnie pojawiają się na nim wpisy z m. in. rzetelnymi analizami składów kosmetyków, odpowiadasz na pytania czytelników. Jak to wszystko ogarniasz? Jak znajdujesz czas na taki duży projekt?

No właśnie ogarniam coraz mniej :). Z biegiem czasu i ze wzrostem ilości czytelników stawiam samej sobie ograniczenia. Przestaję praktycznie odpowiadać na maile tyczące się innych kosmetyków, niż te dla dzieci czy kobiet w ciąży. Z braku czasu na maile czy pytania w komentarzach odpowiadam najkrócej, jak się da. W jeden dzień w tygodniu w ogóle nie zajmuję się blogiem, zazwyczaj jest to sobota.

Na blogu niewiele jest Twojej rodziny, mało jest na nim popularnego „lajfstajlu”. Czy taka ochrona wizerunku była zamierzona od początku?

Początkowo na blogu pojawiał się mój syn, jeśli można tak powiedzieć :). Im więcej jednak było czytelników, tym bardziej wycofywałam się z tego pomysłu. Profil bloga się zmieniał, zmienia nadal i zapewne będzie zmieniał, nie jest to jednak już blog o mojej rodzinie, więc nie widzę powodu aby moi najbliżsi byli na nim obecni.

Jaką jesteś mamą? Co inspiruje Cię w wychowaniu dzieci, czym się kierujesz? Czy Twoje poglądy na wychowanie zmieniały się z czasem?

Nie mam pojęcia jaką jestem mamą, mam nadzieję że nienajgorszą. Od zawsze w życiu czy wychowaniu kieruję się zdrowym rozsądkiem. Nigdy nie maiłam planów odnośnie tego jak wychować dzieci, dlatego poglądy na wychowanie nie mogły się zmienić. Wychowywanie dziecka według jakieś metody uważam za bezsensowne, choć zdaję sobie z tego sprawę, że ludzie uwielbiają mieć gotową instrukcje obsługi do wszystkiego.

Czy czytanie jest dla Was ważne? Często pojawiają się u Ciebie recenzje i posty o książkach.

Kocham książki i nie wyobrażam sobie bez nich życia. Bardzo staram się zaradzić tą miłością moje dzieci i czytelników mojego bloga.

Na sam koniec: jaką rodziną jesteście? Jak radzicie sobie z domowymi rolami i podziałem obowiązków?

Moja mama mówi, że jesteśmy głośną rodziną :) , syn twierdzi, że najlepszą na świecie ja uważam , że jesteśmy najzwyklejszą podstawową komórką społeczną. Nie dzielimy się obowiązkami w jakiś zaplanowany sposób. Jak jest potrzeba to przybijam gwoździe, a mąż prasuje itp... jedyne co się nie zmienia to to, że ja gotuję, a on wynosi śmieci :) .

Idealne podsumowanie :) Dziękuję za rozmowę.

 

Zdjęcia udostępniła nam Anita. Dziękujemy :)

 

Autor Pisze o rodzicielstwie bliskości, życiu w przyjaźni z dzieckiem i ze sobą. Dużo czyta (skończyła polonistykę, nie skończyła filozofii. I kilku innych rzeczy też.) Żona Bartka, mama Kociełły.
0

0 Tatentowiczow dodało do Ulubionych ten artykuł. Dodaj i Ty!

  • Tagi:
Podoba Ci się ten artykuł? Dołącz do społeczności rodziców i bądź na bieżąco!
Używamy plików cookies (ang.ciasteczka), by ułatwić korzystanie z serwisu tatento.pl i miejscaprzyjaznedzieciom.pl. Jeśli nie życzysz sobie, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
akceptuję