Samoregulacja a samokontrola – Self-Reg

Wyobraź sobie metalowe wiadro z wodą. Jak bardzo odczuwałabyś jego ciężar i od czego to zależy? Rzecz jasna, od tego, ile wody przenosisz w nim na raz, ale to nie wszystko. Znaczenie mają też: ukształtowanie terenu, warunki atmosferyczne, to, jak długo musiałabyś je nosić, ale przede wszystkim Twoja kondycja psychofizyczna. Będąc w rewelacyjnej formie, jesteś w stanie zanieść to wiadro wypełnione po brzegi wodą na sporą odległość nawet pod górę i w czasie deszczu. Natomiast kiedy Twoja energia jest na wyczerpaniu, każdą przeciwność – dużą ilość wody w wiadrze, nierówny teren, wiatr, dużą odległość – traktujesz jako przeszkodę nie do pokonania.

A teraz pomyśl, że wiadro to Twój system nerwowy, a woda to stres. Ta metafora posłuży mi do wyjaśnienia, czym jest podejście Self-Reg. Jego nazwa pochodzi od pojęcia samoregulacji (ang. self-regulation), które można wyjaśnić, zestawiając je z innym, lepiej nam znanym: pojęciem samokontroli. Od czasów Platona samokontrola, samoopanowanie czy samodyscyplina (używam tych określeń wymiennie) są uważane za cnotę. Ten, kto jest w stanie kontrolować swoje popędy, jest uważany za człowieka sukcesu, osobę godną zaufania, o silnym charakterze. Taka osoba doniesie do celu wiadro wypełnione po brzegi wodą w czasie burzy, mając niewygodne buty i czterdziestostopniową gorączkę; zaciśnie zęby i da radę. Ta postawa jest w naszej kulturze podziwiana i szanowana.

Problem z samoopanowaniem polega na tym, że jest ono jak mięsień, który można przeciążyć nadmierną eksploatacją. Wtedy dzieją się przykre rzeczy: człowiek przestaje się zachowywać zgodnie z normami społecznymi lub też wycofuje się w chorobę fizyczną lub psychiczną. Czasem słyszy się o spokojnych i łagodnych na pozór ludziach, którzy nagle wpadają w szał i rzucają się na kogoś z nożem. Oni zapewne naciągnęli swój mięsień ponad miarę. Zresztą niepotrzebny jest aż tak drastyczny przykład. Czy zdarza Ci się być na diecie odchudzającej albo podejmować postanowienia noworoczne (lub inne) o zmianie nawyków? Zazwyczaj, pełni zapału, przez pewien czas trzymamy się diety, nie palimy papierosów, ćwiczymy trzy razy w tygodniu na siłowni.

Jednak w pewnym momencie dopada nas stres, definiowany w Self-Reg jako zakłócenie homeostazy, czyli równowagi organizmu. Stres może dotyczyć jednego lub kilku obszarów – na przykład:

  • jesteśmy chorzy lub niewyspani (obszar biologiczny);
  • przeżywamy silne emocje (obszar emocjonalny);
  • czujemy się przeciążeni zadaniami w pracy (obszar poznawczy);
  • popadamy w konflikt z przyjaciółką (obszar społeczny);
  • czujemy się przytłoczeni emocjami naszych małych dzieci (obszar prospołeczny).

 

Jeśli nie potrafimy lub nie mamy możliwości się zregenerować, pod wpływem nasilającego się stresu nasz mięsień samokontroli napina się ponad miarę i… sięgamy po niezdrowe, słodkie bądź słone i tłuste przekąski lub papierosy czy odpuszczamy trening. Potem mamy poczucie winy i ponownie narzucamy sobie reżim, co dobrze działa aż do kolejnej sytuacji przeciążenia stresem. I tak w kółko.

Czym zatem jest samoregulacja? Pozostając przy naszej metaforze, samoregulacja to stałe dbanie z jednej strony o to, żeby mieć w wiadrze tyle wody, ile jesteśmy w stanie unieść bez szwanku dla naszego zdrowia fizycznego i psychicznego, a z drugiej strony – praca nad tym, aby być w jak najlepszej formie psychofizycznej i być w stanie nosić to wiadro ze spokojem i radością. Według definicji dr. Stuarta Shankera, twórcy metody Self-Reg, samoregulacja to umiejętność rozpoznawania własnych stanów pobudzenia i regulowania ich, czyli zmieniania tak, aby optymalnie zarządzać swoim stresem i energią. Samoregulacji może nauczyć się w większym lub mniejszym stopniu każdy człowiek.

Metoda Self-Reg składa się z pięciu kroków służących redukcji stresu i utrzymaniu energii, które można wykonywać w dowolnej kolejności czy też jednocześnie. Można w ten sposób regulować samego siebie lub uczyć tego swoje dziecko. Oto te kroki:

  1. Odczytaj sygnały stresu i przeformułuj zachowanie jako efekt stresu (ang. stress behaviour w odróżnieniu od misbehaviour, czyli nieodpowiedniego, „niegrzecznego” zachowania),
  2. Zidentyfikuj stresory, czyli czynniki powodujące stres w poszczególnych obszarach (stań się detektywem stresu),
  3. Zredukuj stresory (oczywiście te, które dają się zredukować i niepotrzebnie zwiększają napięcie);
  4. Poświęć chwilę na refleksję, aby rozwinąć samoświadomość,
  5. Akcja „regeneracja”: zrób coś, co pomaga ci się uspokoić, odpocząć i odnowić zasoby energii (a nie coś, co przyniesie tylko chwilową ulgę, np. wypicie kilku kieliszków wina).

 

Co ważne, samoregulacja nie czyni samokontroli zbędną, lecz ją ułatwia: dzięki samoregulacji możemy umiejętnie korzystać z samokontroli wtedy, kiedy to jest przydatne i rozsądne, dbając później o odpowiednią regenerację. W niektórych sytuacjach trzeba bowiem użyć siły woli, aby powstrzymać impuls i na przykład nie uderzyć dwulatka, który w emocjach boleśnie nas ugryzł albo nie obrzucić wyzwiskami szczególnie agresywnego klienta. Jeśli na co dzień dbamy o to, aby zachować balans między naszym poziomem stresu i energii, to raczej rzadko będzie nam się zdarzało naciągnięcie naszego mięśnia samoopanowania. W efekcie będziemy nie tylko uważani za człowieka sukcesu, który co do zasady zachowuje się adekwatnie do okoliczności i jest w stanie sprostać wyzwaniom, ale też będziemy w lepszej formie psychofizycznej i będziemy w stanie budować lepsze relacje z otaczającymi nas ludźmi – słowem, żyć lepiej.

Autor http://dylematki.eu/ Autorka uczy się Self-Reg od samego twórcy tej metody, dr. Stuarta Shankera. Jest mamą trzech synów w wieku od pół roku do sześciu lat. Prowadzi blog poświęcony dylematom świadomego macierzyństwa i narzędziom rozwoju osobistego rodzica, m.in. Self-Reg.
0

0 Tatentowiczow dodało do Ulubionych ten artykuł. Dodaj i Ty!

  • Tagi:
Używamy plików cookies (ang.ciasteczka), by ułatwić korzystanie z serwisu tatento.pl i miejscaprzyjaznedzieciom.pl. Jeśli nie życzysz sobie, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
akceptuję